Pomagamy frankowiczom odzyskać niezależność finansową

+48 605 187 223

biuro@frankhelp.pl

Co wnosi do spraw frankowych posiedzenie Izby Cywilnej Sądu Najwyższego?

Wielu Frankowiczów oczekuje na spotkanie Izby Cywilnej Sądu Najwyższego 11 maja 2021 roku. Wielu z nich nie zdaje sobie sprawy co tak naprawdę zostanie omówione podczas tego posiedzenia. Posiedzenie ma nadać pewne ułatwienie co do decyzji podczas rozstrzygnięcia spraw. Po krótce zostały opisane najważniejsze zagadnienia. Zarówno w 2018 jak i 2019 orzecznictwo było na korzyść kredytobiorców. Widać, że SN jest przychylny kredytobiorcom, a TSUE musi być z nim zgodny. 


Czy w razie uznania, że postanowienie umowy kredytu indeksowanego lub denominowanego odnoszące się do sposobu określania kursu waluty obcej stanowi niedozwolone postanowienie umowne i nie wiąże konsumenta, możliwe jest przyjęcie, że miejsce tego postanowienia zajmuje inny sposób określenia kursu waluty obcej wynikający z przepisów prawa lub zwyczajów?

Na to pytanie można się spodziewać odpowiedzi negatywnej. Takiej właśnie udzielił Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w słynnym orzeczeniu, dotyczącym Państwa Dziubaków – z uzasadnienia wynika bowiem, że Sąd nie może zastąpić klauzuli abuzywnej innym rozwiązaniem, nawet jeśli odnosi się ono do średniego kursu NBP. 

Czy w razie niemożliwości ustalenia wiążącego strony kursu waluty obcej w umowie kredytu indeksowanego do takiej waluty, umowa może wiązać strony w pozostałym zakresie? Czy w razie niemożliwości ustalenia wiążącego strony kursu waluty obcej w umowie kredytu denominowanego do takiej waluty umowa może wiązać strony w pozostałym zakresie?

Odpowiedź na pytanie drugie i trzecie zależy tak naprawdę od odpowiedzi na pytanie pierwsze, a więc jeśli Sąd Najwyższy uzna, iż nie jest możliwe by w miejsce niedozwolonych postanowień umownych zajął inny sposób określenia kursu waluty obcej wynikający z przepisów prawa lub zwyczajów, wówczas Sąd musi pochylić się nad kolejnymi dwoma pytaniami.

Czy w przypadku nieważności lub bezskuteczności umowy kredytowej, w wykonaniu której bank wypłacił kredytobiorcy całość lub część kwoty kredytu, a kredytobiorca dokonywał spłat kredytu, powstają odrębne roszczenia z tytułu nienależnego świadczenia na rzecz każdej ze stron, czy też powstaje jedynie jedno roszczenie, równe różnicy spełnionych świadczeń, na rzecz tej strony, której łączne świadczenie miało wyższą wysokość?

Czwarte zagadnienie dotyczy natomiast kwestii o którą spór się toczy od dawna, a więc czy unieważnione umowy kredytowe należy rozliczać według teorii dwóch kondykcji, czy według teorii salda. W stanowisku zaprezentowanym przez Pierwszą Prezes Sądu Najwyższego, w związku z przedstawionymi zagadnieniami, wskazano, iż na tle zasad rozliczenia stron nieważnej lub bezskutecznej umowy kredytowej w orzecznictwie zarysowała się istotna rozbieżność.Chociaż przeważa w sprawach wygranych tzw. teoria dwóch kondykcji, to jednak pojawiły się liczne wyroki wyraźnie ją negujące i prezentujące silną argumentację na rzecz tzw. teorii salda. Rzeczona rozbieżność wykładni prawa przyjmowanej przez sądy jest na tyle doniosła, że uzasadnia jej rozstrzygnięcie przez pełny skład Izby Cywilnej Sądu Najwyższego.

Czy w przypadku nieważności lub bezskuteczności umowy kredytowej z powodu niedozwolonego charakteru niektórych jej postanowień, bieg przedawnienia roszczenia banku o zwrot kwot wypłaconych z tytułu kredytu rozpoczyna się od chwili ich wypłaty?

Kolejne pytanie dotyczy przedawnienia roszczeń ze strony banku. Kwestia przedawnienia jest tu szczególnie ważna, ponieważ ustalenie stałego okresu przedawnienia może utrudnić bądź wręcz uniemożliwić bankom odzyskiwanie pieniędzy wypłaconych w ramach kredytu.

Czy, jeżeli w przypadku nieważności lub bezskuteczności umowy kredytowej którejkolwiek ze stron przysługuje roszczenie o zwrot świadczenia spełnionego w wykonaniu takiej umowy, strona ta może również żądać wynagrodzenia z tytułu korzystania z jej środków pieniężnych przez drugą stronę?

W przypadku spraw nagłaśnianych przez media możemy usłyszeć, że bank składa pozew o zwrot kosztów za korzystanie z kapitału banku. Oczywiście sąd gdyby w tej sytuacji orzekł na korzyść banku zaprzeczyłby wcześniejszej decyzji. Nie etyczne byłoby nakazanie klientowi rozliczyć się z bankiem za korzystanie z kapitału w momencie gdy bank zawarł w umowie nielegalne klauzule. Świadczyłoby to o bezkarności banków. Pokazałoby również, że sądy nie działają sprawiedliwie. Tego samego zdania jest również UOKiK.



Projekt Komisji Nadzoru FinansówBanki zostały zaproszone przez KNF do tworzenia propozycji ugód z klientami. Zgodnie z kulturą panującą w tym środowisku banki nie może odmówić przystąpienia do tego przedsięwzięcia. Jednak jako pierwszy odstąpił od tego projektu Raiffeisen, który twierdzi, że jego umowy są zgodne z prawem. Oczywistością jest, że reszta banków pójdzie za jego śladem.Bank nie weźmie czynnego udziału w projekcie, ponieważ tym samym przyznałby się swojego błędu.

Jeśli bank decyduje się zaproponować klientowi ugodę – nie jest ona korzystna dla niego i maksymalnie może pozwolić na uzyskanie 50% kwoty o którą można walczyć podczas procesu. Z doświadczeń naszych klientów – Ci, którzy rozpoczęli działanie przed znaczącymi decyzjami Sądu Najwyższego czy też TSUE zdołali szybciej osiągnąć swój cel omijając kolejki spowodowane nawałem składanych pozwów. Jest duże prawdopodobieństwo , że banki po korzystnym orzeczeniu dla kredytobiorców będą próbowały odwieść ich od wszczęcia postępowania. W chwili obecnej czeka się ok 30 dni na wydanie zaświadczeń. W momencie gdy więcej klientów będzie się zwracać z prośbą o ich wydanie się wydłuży. Może to również skutkować dłuższym oczekiwaniem na termin rozprawy, co wiąże się z tym, że sprawa zamiast trwać 2.5 roku będzie trwać 5 lat.

Analiza umowy kredytowej

Zapisz się, aby otrzymać bezpłatnie.